Macierzynstwo.info, macierzyństwo, iwona guć

Kontakt

tel. 602 12 26 72

e-mail: iwona@gucie.pl

www.macierzynstwo.info

Indie - moja miłość

Indie - moja miłość

 

Podobno Indie można albo kochać albo nienawidzić. My pokochaliśmy je niemal od pierwszego wejrzenia. To kraj kontrastów, niewyobrażalnej wprost różnorodności, kraj nieznanych Europejczykowi zapachów i kolorów. Indie to kraj egzotycznych, niezrozumiałych dla nas wierzeń religijnych, tysięcy świątyń i kapliczek w których hindusi oddają cześć bogom o których nigdy wcześniej nie słyszeliśmy.

 

W Indiach życie toczy się na ulicy. Hinduska ulica to nieprzerwany potok ludzi, pojazdów, towarów. Na ulicy ludzie myją się, piorą, handlują, gotują, jedzą, śpią, rodzą się i umierają. Mimo powszechnej biedy hindusi sprawiają wrażenie szczęśliwych. Pięknie poruszające się kobiety, odziane w kolorowe sari, z namalowanymi lub przyklejonymi na czole kropkami, obwieszone ogromną ilością tandetnej, niezwykle kolorowej biżuterii. MężczyĄni, najczęściej przepasani sarongami, czyli kawałkiem materiału zamiast spodni, spokojni, pogodni, ciekawi jak dzieci i równie jak one beztroscy.

 

Indie są krajem, który dostarcza niezwykłych wrażeń, ale pobyt tam łatwo zamienić w koszmar jeśli nie przykłada się wystarczającej wagi do kwestii zdrowotnych. Przede wszystkim woda – tylko butelkowana lub gotowana. Z innych napojów w grę wchodzi sok ze świeżego kokosa lub herbata – bardzo słodka, z dużą ilością mleka. Hinduska kuchnia to kalejdoskop smaków i zapachów. Dania smażone są na głębokim oleju (somosy, pakora) lub gotowane (dal, ciana). Składniki to przede wszystkim warzywa, rośliny strączkowe, ryż. Hinduskie jedzenie cechuje ogromna różnorodność przypraw, w tym wiele ostrych. Wynika to z panującego tam klimatu. Przyprawy nie niszczą znajdujących się w pożywieniu mikroorganizmów, ale pobudzają nasz żołądek do wydzielania większej ilości soków trawiennych, które zabijają wiele bakterii. Dla własnego bezpieczeństwa ważne jest by jeść wyłącznie na ulicy. Tylko wtedy widzimy kto, z czego i w jaki sposób przygotowuje nasz posiłek. Ważnym elementem jest również higiena osobista. W Indiach nie używa się sztućców, Hindusi praktykują więc ścisły podział – prawa ręka służy do jedzenia, lewa do higieny intymnej. Jedzenie lewą ręką, jest tam uważane za bardzo duży nietakt. Jedzenie rękoma narzuca bezwzględną konieczność mycia dłoni, przed i po jedzeniu. Jeśli z braku wody nie ma takiej możliwości – dobrym rozwiązaniem są nawilżone chusteczki Niwea, które zawsze zabieramy w podróż. Są wygodne w użyciu i doskonale spełniają swoją funkcję.

 

Jako konsultant laktacyjny nie miałabym zbyt wiele pracy w Indiach. Zwyczaj karmienia piersią jest powszechny i bezdyskusyjny. Przez 2 miesiące przejechaliśmy 10.000 km, odwiedzając różne zakątki, nigdzie jednak nie widziałam nawet jednego dziecka karmionego butelką. Małe dzieci, nawet wcześniaki, noszone są przez matki w chustach na brzuchu – wózków dziecięcych się nie używa. Ponieważ kobiety karmiące jedzą tak samo jak wszyscy – ostro, od pierwszych dni życia noworodki przyzwyczajane są do pikantnej kuchni. Nic dziwnego, że częstokroć jedzenie, które nam dorosłym wydawało się zbyt „ogniste” nie sprawiało najmniejszego problemu dwuletnim hinduskim dzieciom.

 

Z pewnością w sferze polityki zdrowotnej wiele jest jeszcze w Indiach do zrobienia. Najdobitniejszym dowodem są widoczni na ulicach i w pociągach niepełnosprawni. Ludzie ze zdeformowanymi kończynami, czołgający się po ziemi – wózków inwalidzkich nie widzieliśmy. Najczęściej jest to wynik przebytej w dzieciństwie choroby Hainego-Medina (Poliomyelitis). Na dworcach kolejowych w dużych miastach znajdują się punkty szczepień ale wyglądało na to że nie cieszą się one zbytnią popularnością. Zaniedbania w opiece zdrowotnej we wczesnym okresie życia dzieci powodują nieodwracalne skutki. A przecież Oprócz polio w Indiach dzieci narażone są na takie choroby jak malaria, dur brzuszny, żółtaczka, cholera, gruĄlica, czerwonka i wiele innych. Uświadomienie młodym matkom zasad i obowiązków wynikających ze współczesnej wiedzy medycznej to ogromna praca, którą zwłaszcza na hinduskiej prowincji powinny wykonywać położne środowiskowe.

 

Iwona Guć

położna środowiskowo-rodzinna,

prowadzi szkołę rodzenia,

zajmuje się poradnictwem laktacyjnym