Macierzynstwo.info, macierzyństwo, iwona guć

Kontakt

tel. 602 12 26 72

e-mail: iwona@gucie.pl

www.macierzynstwo.info

Znani - nieznani: Iwona Guć

Znani - nieznani: Iwona Guć

Od początku tego roku położna środowiskowa w Przychodni Lekarskiej w Gdyni Karwinach, a od 10 lat organizatorka szkoły rodzenia. Położna i specjalista ds. laktacji ze Szpitala Morskiego w Redłowie. Mimo wielu zajęć nie osiadła na laurach. Nadal się uczy, studiuje edukację i promocję zdrowia. Pani Iwona zaskarbiła sobie tak duże uznanie i wdzięczność pacjentów, że uhonorowano ją w tym roku prestiżowym wyróżnieniem „Złotego Maka”, przyznawanym osobom zasłużonym dla pomorskiej służby zdrowia.

 

Nie spodziewałam się tego – mówi laureatka. – Nie pracuję dla nagród, ale dlatego, że bardzo lubię to, co robię. Odwiedzam młode matki w domach, radzę im, jak pielęgnować dziecko i dbać o jego gojący się jeszcze pępek, gdzie wykonywać badania USG noworodka, na co szczególnie zwracać uwagę w pierwszych tygodniach po porodzie, itp. Staram się podchodzić do pacjentek po ludzku, z uśmiechem i dlatego nie zdarza mi się, że spotykam się z niemiłym przyjęciem. ZaprzyjaĽniam się z nimi. Często tego, jak pielęgnować noworodka, uczę nie tylko rodziców, ale także babcie i dziadków dziecka. Potrafią oni przypilnować, aby dziecku został kupiony odpowiedni wózek i aby matka dobrze odżywiała tuż po przebytej ciąży.

 

Pani Iwona przyznaje jednak, że wyróżnienie jest dla niej budujące i zachęca do jeszcze większego wysiłku w kontakcie z pacjentkami. – Cieszy tym bardziej, że pielęgniarka i położna to zawody trudne, a rzadko doceniane na forum publicznym – mówi Iwona Guć. – Dużo więcej mówi się o pracy lekarzy. Dla Iwony Guć wyzwaniem jest także doradzanie młodym matkom i małżeństwom z noworodkami w sferze pomocy społecznej. – Gdy osoby te znajdują się w trudnej sytuacji materialnej, radzę im, gdzie, w jakich instytucjach szukać pomocy – mówi. – Ludzie ci często są zagubieni, czasami trochę nieporadni życiowo, a to mogłoby się potem odbić negatywnie na wychowaniu dziecka. Zażyłość pomiędzy pacjentkami, a panią Iwoną, widać już na pierwszy rzut oka. W trakcie naszej niedługiej rozmowy kilkakrotnie dzwonią do niej pacjentki z pytaniem, co robić, bo ich dziecko ma temperaturę, lub Ľle się poczuło. Dla każdego znajdzie się jakaś rada i dobre słowo.

 

Prywatnie pasją zarówno Iwony Guć, jaki i jej męża, są egzotyczne podróże. Nie takie, organizowane przez biura turystyczne, lecz wyjazdy na własną rękę. – Wygrzewanie się na plaży to nie dla mnie, może zdecyduję się na to na emeryturze – mówi pani Iwona. – Lepiej założyć plecak i samemu zorganizować sobie zarówno noclegi, jak i wyżywienie. To dużo bardziej ekscytujące, a przy naszych dalekich podróżach na inne kontynenty, jak chociażby do Afryki, czy Ameryki, poznajemy zwyczaje kulinarne tamtejszych ludzi, co potem przydaje mi się osobiście w kuchni.

 

Od niespełna dwóch lat jednak największym „hobby” i pociechą państwa Guciów jest syn Maciuś. – Długo na niego czekaliśmy, dlatego, mimo natłoku różnych zajęć, staramy się poświęcać mu jak najwięcej czasu – mówi pani Iwona. – Nic nie cieszy nas tak bardzo, jak wspólne spacery i przebywanie ze sobą. Maciusia państwo Gucie wciągnęli także w pasję podróżniczą. Zabrali swojego synka na wycieczkę do Ameryki Północnej, gdzie razem z nimi oglądał m.in. rezerwat bizonów. Zwierzęta wywarły na maluchu tak duże wrażenie, że „bizon” to było trzecie słowo, które nauczył się wymawiać w swoim życiu. Popularniejszymi okazały się tylko zwroty „mama” i „tata”.

(s)